czwartek, 16 maja 2013


Waniliowa budyniowa kasza jęczmienna na wodzie/mleku z : suszoną morelą, daktylem, ananasem, mango i papają, serkiem wiejskim, dżemem o smaku gruszki z kardamonem i anyżkiem, pomarańcza, świeża mięta i cynamon.
Ufff troszkę tego tu jest, ale wszystkiego po odrobinie dla urozmaicenia i smaku ;)

Słyszę skrobanie do drzwi, jakiś pisk i smutny odgłos, coś się dzieje za drzwiami, spoglądam na zegarek...4:15 rano. Za drzwiami stoi Tolka z nadzieją w oczach, że ubiorę się i wyjdę z nią na dwór. No cóż, potrzeba nie wybiera pory dnia ani nocy, więc wskoczyłam w dres i zrobiłyśmy poranny spacer. Powietrze było jeszcze trochę chłodne, ale jakie rzeźkie. Po powrocie Tolka była zadowolona a ja zabrałam się za powyższe śniadanie. Później bieg - 10 km. Na dalszą część dnia w planie jest basen i sauna. Tak, to będzie naprawdę udany dzień, czuję to;)


I jak tu jej nie kochać ;)
 
 


3 komentarze:

  1. Piosenka dobra, piesek słodziak, śniadanie pyszności ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. na studiach najbardziej brakuje mi moich kochanych czworonogów <3

    OdpowiedzUsuń