Jakoś dziwnie się czuję od niedzieli, jakby coś miało mnie wziąć a nie mogło, jakieś przeziębienie. Staram się nie zwracać na to uwagi, żeby się nie rozłożyć, mam nadzieję, że to minie i nie dopadnie mnie jakieś choróbsko.
Dzisiejsze śniadanie:
Kasza jęczmienna wiejska, prażone jabłko, budyń waniliowo - malinowy na mleku sojowym, rodzynki, suszona morela i papaja, serek wiejski i trochę waniliowego.
wtorek, 17 stycznia 2012
niedziela, 15 stycznia 2012
Królewskie śniadanie, królewska owsianka.
Wszem i wobec ogłaszam - dogadzajmy sobie od rana!!! Sprawmy, aby nasze śniadanie były przepełnione nutą naszych ulubionych smaków. Niech posiłki cieszą nasze oczy i satysfakcjonują nasze podniebienie. Mało tego, z ulubionych smaków można stworzyć nie tylko pyszny posiłek, ale też wartościowy, zdrowy i pełen witamin. Niech każdy nasz dzień zaczyna się pozytywnie, a co!
Moje dzisiejsze śniadanie:Owsianka wymieszana z budyniem(bez cukru) malinowo - waniliowym na mleku sojowym, czubata łyżeczka błonnika "Digella",naturalny serek homogenizowany, suszone daktyle, ananas, rodzynki, wiórki kokosowe, mandarynka, kiwi.
Syci, smakuje, wprawia w bardzo pozytywny nastrój. Idealne wariacje smakowe :-)
sobota, 14 stycznia 2012
Po prostu naleśniki
Naleśniki orkiszowe z rodzynkami w cieście, na to twaróg wymieszany z dżemem porzeczkowym niskosłodzonym, łyżeczką miodu i kapką mleka.
Proste śniadanie, w miare szybkie i pyszne :-)
czwartek, 12 stycznia 2012
Kasza z warzywamy i polędwiczkami z kurczaka
Taki obiad:
Kasza jęczmienna wiejska z: cukinią, czerwoną papryką, pomidorem, pieczarkami i polędwiczkami z kurczaka.
I taki mały bonusik dzisiaj, moje dwa kociaki, które każdego ranka wdzierają się do mnie do pokoju i wygrzewają na kaloryferze :) Od samego rana "gadają" pod drzwiami mojego pokoju, skrobią w drzwi, gdy im je tylko otworzę, niczym strusie pędziwiatry gnają wprost na kaloryfer :)
środa, 11 stycznia 2012
Zielono mi - czyli zielony obiad
Brokuły, brukselka, fasolka szparagowa zielona i żółta, tuńczyk w sosie własnym (pod warzywami ;) ), makaron pełnoziarnisty "Gniazdka", sos ze serka homo z ząbkiem czosnku, przyprawy - bazylia i słodka papryka, odrobina masełka na gotowane warzywa ;)
Taki potreningowy obiad. Wczoraj i dzień wcześniej pobiłam swój rekord na bieżni - 60 minut! Dzisiaj za to na siłowni brakowało mi siły na cokolwiek, trochę ćwiczeń siłowych, delikatnie pobiegałam, ale pociesza mnie fakt, że Tata sprawił sobie do domu orbitka, więc wieczorem sobie odbiję ;) Oj tak, taki mam plan :D A i na nim już biję swoje rekordy, 66 minut ;) Uwielbiam sport, ruch, kiedy po treningu mam całą mokrą koszulkę, zupełnie jakbym wyszła spod prysznica, wydziela się u mnie niebywały hormon szczęścia. Kocham to!!!
wtorek, 10 stycznia 2012
Orzechowa owsianka :-)
Mocno orzechowa:) Bo z nerkowcami, migdałami, pestkami dyni (którą uwielbiam! <3 ), masłem orzechowym, rodzynkami, suszonym ananasem oraz bio sezamkami. Owsianka na mleku z błonnikiem cynamonowym "Digella", który nadał jej fajny smak i ładnie zagęścił.
Mam do Was pytanie, czy używałyście masła orzechowego firmy "Primavika"? Tego bez dodatku cukru i soli? Ja właśnie męczę słoiczek tego masła, dosłownie. Jest dziwne i takie oleiste. Wcześniej miałam kilka słoiczków "Felix" o obniżonej zawartości tłuszczu, kupiłam inne, żeby spróbować czegoś nowego. I nie jestem do końca zadowolona. Nie rozpuszcza / nie rozpływa sieę na ciepłej owsiance, tak jak Felix, w zasadzie, to w ogóle się nie rozpuszcza, no i ten smak jest jakiś taki inny. Poza walorami smakowymi to różnica w kaloriach jest - Felixa ma mniej o 100kcal na 100g. Tylko w składzie jest sól. Ale tym się chyba nie ma co przejmować, bo soli i tak w kuchni w ogóle nie używam, więc od czasu do czasu w taki masełku nie zaszkodzi ;) A jakie są Wasze odczucia, jeśli chodzi o kupne masła orzechowe? Tak, tak, wiem, że te domowe są najlepsze i...chyba zaraz pójdę takowe zrobić:)
Mam do Was pytanie, czy używałyście masła orzechowego firmy "Primavika"? Tego bez dodatku cukru i soli? Ja właśnie męczę słoiczek tego masła, dosłownie. Jest dziwne i takie oleiste. Wcześniej miałam kilka słoiczków "Felix" o obniżonej zawartości tłuszczu, kupiłam inne, żeby spróbować czegoś nowego. I nie jestem do końca zadowolona. Nie rozpuszcza / nie rozpływa sieę na ciepłej owsiance, tak jak Felix, w zasadzie, to w ogóle się nie rozpuszcza, no i ten smak jest jakiś taki inny. Poza walorami smakowymi to różnica w kaloriach jest - Felixa ma mniej o 100kcal na 100g. Tylko w składzie jest sól. Ale tym się chyba nie ma co przejmować, bo soli i tak w kuchni w ogóle nie używam, więc od czasu do czasu w taki masełku nie zaszkodzi ;) A jakie są Wasze odczucia, jeśli chodzi o kupne masła orzechowe? Tak, tak, wiem, że te domowe są najlepsze i...chyba zaraz pójdę takowe zrobić:)
niedziela, 8 stycznia 2012
Omlet cesarski
Ktoś mnie wczoraj zmotywował i narobił apetytu na zrobienie omletu cesarskiego :-)
Mój może nie wygląda tak efektownie, ale uwierzcie mi, niebo w gębie. Do ciasta dodałam rodzynek i suszone daktyle. Posypałam trochę cukrem pudrem, dałam dżem porzeczkowy i kostkę mlecznej czekolady z nadzieniem truskawkowym. Wyszedł mi bardzo puchaty, sycący,pyszny. W najbliższym czasie napewno u mnie znowu zagości na śniadaniu, zakochałam się w jego smaku! :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









