środa, 22 sierpnia 2012

Zaskakujące połączenie

Pomysł na obiad był zupełnie inny, miały być gotowane warzywa i rybka, ale jakos tak wyszło, że wyszło co innego. Gotowane warzywa były - zielona fasolka i marchewka, ale zamiast ryby była sałatka. Można obejść się bez mięsa do obiadu, bo są warzywa, które zawierają równie dużo białka. Fasola ma np. mniej więcej tyle białka w sobie ile ma tuńczyk. Sałatka była małym eksperymentem, różne smaki. Przyznam szczerze, że bałam się trochę takiego połączenia, ale kto nie ryzykuje, ten nie smakuje ;) A jaki był efekt? Nie mogę się doczekać kolejnej takiej sałatki!

Mix sałat, cieciorka, zielony ogórek, ogórek konserwowy, rzodkiewki, suszone śliwki, mix orzechów (nerkowce, ziemne, migdały, laskowe) i na to sos czosnkowy (jogurt, ząbek czosnku, suszona pietruszka)


niedziela, 19 sierpnia 2012

Prawie klasycznie

Prawie klasyczna owsianka ;)

Płatki owsiane i otręby pszenne ze szklanką mleka - pół na pół z mlekiem zwykłym i sojowym, 2 duże suszone figi.
Serek wiejski z prażonym jabłkiem z cynamonem, miodem, rodzynkami i dżemem (pod spodem) figowym i jabłkowo-morelowo-waniliowym


Wczorajsze śniadanie:

Omlet żytnio - sojowy ze serkiem wiejskim wymieszanym z waniliowym sojowym serkiem, suszona figa.
Koktajl na mleku sojowym z borówkami i truskawkami.



Wczoraj nie mogłam się zdecydować co robić, miałam ochotę pobiegać, miałam ochotę popływać, więc...nie zrobiłam ani jednego ani drugiego i wsiadłam na orbitka. Oj narzuciłam sobie tempo, po 7 minutach pierwsze krople potu, po 15 cała mokra a po 40 już pływałam. Kocham to uczucie. Ćwiczenia przy ulubionej muzyce i więcej do szczęścia mi nie trzeba. Cudowny relaks i pozytywne zmęczenie.


A tak wyglądam jak czekam w łóżku za moją pancią ... ;)

Miłej niedzieli!


sobota, 18 sierpnia 2012

Bardzo sojowe naleśniki

Naleśniki sojowe z farszem z twarogu półtłustego z łyżeczką dżemu figowego, borówki

Bardzo sojowe bo z mąki sojowej i mleka sojowego. Byłam strasznie ciekawa tej mąki i nie rozczarowała mnie. Podczas smażenia unosił się ciekawy, orzechowy zapach. Naleśniki wyszły bardzo, ale to bardzo kruche. Czy smaczne? Tak! :)
Wracają upały, dobrze, że będzie ciepło, ale żeby tylko nie było aż takiego przegięcia z temperaturą. W planie był dzisiaj beztreningowy dzień, ale czuję, że ciężko mi będzie bez treningu...może skuszę się dzisiaj na basen? Zobaczymy na co przyjdzie ochota ;)

Przepis na naleśniki (2 w miare grube):
3 łyżki mąki sojowej,
1 jajko,
łyżeczka miodu lub cukru,
mleko sojowe (ja dałam tak na oko, żeby uzyskać odpowiednią masę, myślę, że tak ok 1/2 szklanki)

wszystko wymieszać i smażyć na mocno rozgrzanej patelni z obu stron ;)
Smacznego!

czwartek, 16 sierpnia 2012

Kasza manna na start

Intensywny dzień za mną, który jak każdy poprzedni przeleciał szybko. A wydawałoby się, że jeszcze niedawno budziłam się, wstawałam z łóżka, jadłam śniadanie i szykowałam się do wyjścia. Jednak już jest wieczór, siedzę w piżamie i jestem pełna podziwu dla czasu, który tak szybko ucieka. Nie macie czasami wrażenia, że w natłoku tego wszystkiego coś Wam umyka? Że mimo, że jest tyle rzeczy nas absorbujących, wypełniających nam codzienność, jednak czegoś brakuje? Dzisiejszym moim treningiem, poza ćwiczeniami siłowymi, był bieg. Moje ukochane 50 minut. Niby zwykły bieg, ale dostarcza niesamowitej dawki energii. Uwielbiam to. Kiedy biegam nic innego nie ma znaczenia, słuchawki w uszach, ukochana muzyka i czas tylko dla mnie. Lubię biegać sama i mimo biegu w pojedynkę nie czuję się absolutnie samotna, to jedna z tych chwil, kiedy czuję się naprawdę szczęśliwa i wolna, czuję się jak ktoś, kto wygrał milion dolarów.


Bardzo gęsta kasza manna na mleku sojowym z rodzynkami, polana jogurtem naturalnym z otrębami pszennymi, po łyżeczce dżemu figowego i jabłkowo-morelowo-waniliowego, banan.

środa, 15 sierpnia 2012

Dzień wolny

Wolny dzień równa się śniadanie bez pośpiechu. Ze spokojem, bez goniącego czasu mogę zrobić to, na co mam ochotę a nie to, na co pozwala mi czas.

Jajecznica z kurkami i pomidorem doprawiona suszoną pietruszką i pieprzem ziołowym, chleb żytni - połowa ze serkiem pomidorowym Almette, druga połowa ze szynką drobiową, suszona figa.

A to mój ostatni wypiek:

Biszkopt żytni z jabłkiem, przełożony dżemem figowym.


Udało mi się zrobić zdjęcie tylko tych dwóch kawałków, bo gdy do tylko rozkroiłam odrazu został przez wszystkich zjedzony, zniknął dosłownie w 5 minut :)

Przepis:
3 jajka
szklanka mąki (u mnie żytnia)
duża łyżka miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
jabłko
dowolny dżem ( u mnie figowy)
tłuszcz do wysmarowania blachy

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Cały czas ubijając dodawać po 1 żółtku, następnie dodać miód i mieszając dodawać stopniowo mąkę z proszkiem do pieczenia. Formę wysmarować tłuszczem i przesypać mąką lub bułką tartą. Dodać masę, odrobinę zostawić. Ułożyć na wierzchu pokrojone jabłko i dodać resztę ciasta. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 30 - 40 minut - do suchego patyczka.Po przestygnięciu przekroić biszkopt na pół i przesmarować dżemem. Smacznego :-)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Proste, łatwe a...niebo w gębie :)

Pożywne, smaczne, lekkie i przyjemne śniadanie? Takie, które nigdy się nie nudzi? Które można zrobić na setki, miliony sposobów? Odpowiedź jest prosta jak zrobienie tego jadła - owsianka :)


                                  Owsianka na wodzie, twaróg z cynamonem, tarte jabłko


Męczy mnie dzisiaj paskudny ból głowy. W zasadzie od kilku dni coś kiepsko się czuję, lekkie przeziębienie, jednak starałam się nie zwracać na to uwagi i trenowałam jak gdyby nigdy nic. Ale dzisiaj odpuszczam. Głowa mi pęka a tabletki nic nie pomagają. Może dzień przerwy zrobi swoje i jutro będzie lepiej :)
A teraz...uciekam do kuchni. Kupiłam dzisiaj małe formy do wypieków i muszę je odrazu wykorzystać :) A wieczorem długi spacer z moją uchonaną mordeczką.

sobota, 11 sierpnia 2012

Chlebek bananowy / Ciasto bananowe

Tak, jak obiecałam - kolejny "bananowy" post;)

Chlebek bananowy/Ciasto bananowe, jedna kromka sucha a druga z masłem, morele, owsianka ze serkiem wiejskim, rodzynkami i borówkami.


W kuchni zobaczyłam 2 mocno dojrzałe banany, zanim się obejrzałam już byłam w trakcie przygotowania ciasta do wypieku ;) Chlebek, albo jak kto woli - ciasto bananowe, jest mięciutkie i mokre, ma cudowny smak i smakuje świetnie samo, jak i z masłem, dżemem oraz innymi dodatkami. Mimo, iż nie użyłam cukru (zamiast niego w składzie jest tylko łyżeczka miodu) jest słodkie, to za sprawą bananów. W mojej wersji jest to ciasto dietetyczne, gdyż użyłam mąki żytniej, dzięki temu ciasto zyskało ciemniejszą barwę niż tradycyjny wypiek.

Przepis:
1 całe jajko
1 białko jajka *
1 i 1/2 szklanki mąki ( u mnie żytnia)
1 łyżeczka miodu ** ( u mnie lipowy)
2 banany
1 łyżeczka sody lub proszek do pieczenia ( u mnie soda)
1 łyżeczka masła
Garść dowolnych orzechów ( u mnie pestki słonecznika)
Jeżeli ktoś ma chęć można dodać do ciasta również rodzynki lub inne suszone owoce

Banany rozgniatam widelcem a później miksuję blenderem (nie jest to jednak konieczne, można ograniczyć się tylko do rozgniatania widelcem),dodaję jajko i białko, łyżeczkę miodu i masła i miksuję tak, żeby masa lekko się spieniła. Dodaję mąkę ze sodą i całość mieszam. Na końcu dodaję pestki słonecznika. Całość przelewam do wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąką lub bułką tartą formy i piekę przez ok godzinę w 175 stopniach.

*Można użyć całe 2 jajka
**Zamiast miodu można dać ok pół szklanki cukru, wtedy ciasto będzie słodsze

Smacznego :-)