środa, 15 lutego 2012

15.o2.2o12. Środa


Dzisiejsze śniadanie umiliła mi owsianka, oczywiście z dodatkami;)
Owsianka (gotowana na wodzie) z otrębami owsianymi i żytnimi, do tego siemię lniane, łyżka serka wiejskiego i błonnik cynamonowy "Digella". Do tego twaróg półtłusty z dżemem wiśniowym niskosłodzonym light. Suszone owoce : rodzynki, żurawina, jabłko i świeże owoce : pomarańcza i śliwka węgierka.


Dzisiaj światowy "Dzień singla", zatem składam życzenia Wszystkim Singlom i sobie samej ;)

Uwielbiam starego rocka, ten z lat 80-tych jest rewelacyjny. I jest dobry na wszystko, w dobrych chwilach, na radość, na smutek, na poprawę humoru, na przemyślenia, marzenia, chwilę wytchnienia, do biegania, ćwiczeń, na spacer, na każdą chwilę. Nie, nie tylko w tego typu muzyce gustuję, jestem otwarta na różnego rodzaju muzykę, ale to, co mi najbardziej odpowiada to rap i właśnie rock, dwie skrajności, ale uzupełniające się idealnie. A dzisiejszego wieczoru do pewnego stanu mojego umysłu, towarzyszy mi ten utwór:



Gorąco Wam go polecam.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Pełnoziarniste, zdrowe - ciasto jabłkowe


Wczoraj upieczone. Pełnoziarniste ciasto jabłkowe. Smaczne wyszło, dzisiaj wpadłko na śniadanie;)
Przepis:
2 szkl. mąki ( ja dałam 1 niecałą pełnoziarnistej z 3 ziaren i 1 niecałą do wypieku chleba w składzie -graham, orkisz, pszenica, resztę uzupełniłam otrębami żytnimi i owsianymi)
2 białka
1 szkl.maślanki
Aromat - u mnie migdałowy - łyżeczka
1 łyżeczka sody
2 jabłka (mogą być  inne owoce)
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki miodu

Suche składniki mieszamy ze sobą. Białka ubijamy i mieszamy z miodem, maślanką i aromatem. Mokre składniki mieszamy ze suchymi. Nalewamy ciasta do formy tak ok 2/3(od Was zależy jaka to będzie forma u mnie wpadła keksówka średniej wielkości), kładziemy owoce, nalewamy resztę ciasta i trochę owoców na górę. Ja dodatkowo posypałam całość płatkami migdałowymi. Pieczemy do suchego patyczka (ok 40 minut) w temperaturze 180 stopni.


Dzisiejsze śniadanie:
Ciasto jabłkowe
Serek homogenizowany naturalny z błonnikiem kakaowym i cynamonowym "Digella", otręby porzeczkowe, rodzynki, daktyle, papaja i prażone jabłko


Taki start na początek dnia, oczywiście obowiązkowo wpadła do śniadania czarna kawa, bez niej ani rusz. Jestem kawoholiczką. Jak na 13sty, to dzień upłynął nieźle. Obowiązkowo siłownia, w tym 60 minut bieżni zaliczone. A jutro walentynki. Dziwne "Święto". Jeżeli kogoś się ma, to uważam, że każdego dnia powinno się okazywać uczucie drugiej osobie. Z drugiej strony, jest to dobra okazja dla nieśmiałych, by móc się odważyć i wyrazić swoje uczucia. Tak czy owak, ja tego "Święta" nie obchodzę, przyzwyczaiłam się do bycia singlem, co podobno jest teraz nawet modne. Poświętuję jutro, ale na bieżni, to moja miłość ;)

niedziela, 12 lutego 2012

Wiosna


Zaskakujący tytuł? Mnie zaskoczył smak mojego obiadu. Poczułam w nim wiosnę. Jego smak przeniósł mnie właśnie do tej ukochanej pory roku, jeszcze promienie słoneczne wpadające do mojego pokoju nadały idealną atmosferę do tego samopoczucia. Tylko w sercu wiosny brak;)


Pod spodem - mix sałat. Makaron pełnoziarnisty i orkiszowy z pieczarkami i kurkami upróżonymi z cebulką i czosnkiem, indyk, gotowany "Bukiet warzyw"(marchewka,brukselka, brokuły, kalafior), przyprawy (czerwona papryka słodka i bazylia), na to posiekany szczypiorek.


środa, 8 lutego 2012

Zdrowy obiad


Obiad:
Gotowana mini marchewka, groszek zielony, szpinak i ser lazur błękitny, indyk, próżona cukinia i pieczarki, całość na mixie sałat.

W sam raz po treningu. Kiepsko się czuję, jakby coś mnie chciało złapać a nie mogło. Czuję, że bije ode mnie ciepło, ale cały czas mi zimno. Jednak nie poddaję się, trening zaliczony a w tym 60 minut biegu ;)

poniedziałek, 6 lutego 2012

Poranek pełen kolorów i smaków.


Kasza jęczmienna wiejska z:
truskawkami i świeżą śliwką węgierką, suszonymi owocami: rodzynki, żurawina, ananas, orzeszki sojowe, płatki czekoladowo - orzechowe, płatki migdałowe, twaróg z błonnikiem cynamonowym "Digella" i kakaowym(twaróg - pod spodem), całość zalana odrobiną ciepłego mleka sojowego.

Dużo składników, ale w takich proporcjach, że można się najeść, ale nie przejeść;)

Śniadanie, jak dla mnie - idealne. Po takiej pozytywnej dawce energii od rana czuję, że mogę wszystko. I tak oto na siłowni pełen trening zaliczony, w tym 60 minut ciągłego biegu na bieżni ;)

niedziela, 5 lutego 2012

Szalony, intensywny weekend.

Zdecydowanie intensywny. W piątek impreza, nie pamiętam kiedy tak dobrze się bawiłam. Na drugi dzień odczuwałam tę dobrą zabawę. W sobotę również wyjście, miałam nie pić - wyszło inaczej;)
Wiecie jak bardzo lubię słodkie śniadania, prawda? Dzisiaj również takie wpadło, ale nawet jak na mnie było za słodkie, ale jestem pewna, że to kwestia samopoczucie "poimprezowego" ;)

Z innej beczki, może Wy mi coś wytłumaczycie. Jaki mają cel ludzie, którzy w podły sposób mówią coś o kimś za jego plecami i strasznie mieszają przy tym? Tak łatwo można namieszać komuś w głowie i w ułamku sekundy zniszczyć coś niepotrzebnymi słowami. Nie rozumiem tego.

Dzisiejsza śniadaniowa słodycz:
Omlet pełnoziarnisty miodowy z wieśniakiem, serkiem waniliowym, błonnikiem cynamonowym "Digella" i kakaowym, jabłko.
Kasza jęczmienna wiejska z mlekiem sojowym, makiem, suszonymi owocami: papaja, ananas, daktyle, jabłko, żurawina.
Czarna kawa.

czwartek, 2 lutego 2012

Czym dziś zaczynamy dzień?

Słodkościami. Lubię słodkie, pożywne i przede wszystkim zdrowe śniadania. Czasami dla odmiany wpadnie coś nie na słodko, ale naprawdę muszę mieć na to ochotę;) Jak już się czegoś uczepię, to często ląduje to na moim talerzu, z tym, że w różnych wersjach. Co dziś wpadło na śniadanie z dań, których się tak uczepiłam? Omlet i kasza jęczmienna.

Omlet jednojajeczny, miodowo -  orkiszowy z kiwi i dżemem truskawkowym niskosłodzonym light. 

Kasza jęczmienna wiejska na mleku z odrobiną płatków BranFlakes i "Zdrowy błonnik z dodatkiem zielonej herbaty", suszone owoce: rodzynki, daktyle, papaja, ananas, błonnik cynamonowy "Digella" i błonnik kakaowy.

Przebudziłam się dzisiaj z myślą, że to już ta godzina, o której wypada wstać, spojrzałam na zegarek - było przed 3. Walczyłam o sen, zasnęłam, wstałam o 7. Nie rozumiem co się dzieje z moim snem.